Crash Bandicoot N. Sane Trilogy (PS4)

Uga Buga! Stary, nowy Crash.

Nostalgia bywa zmor膮. Potrafi zupe艂nie rozmy膰 rzeczywisto艣膰 i na艂o偶y膰 „r贸偶owe okulary” na rzeczy, kt贸re zrobi艂y na nas wra偶enie, np. za dzieciaka. Je艣li chodzi o gry, to w sporej wi臋kszo艣ci przypadk贸w sprawa dotyczy grafiki czy poziomu trudno艣ci danego tytu艂u. Innym razem og贸lnej przyjemno艣ci z rozgrywki, kt贸r膮 wspominamy jako „najmiodniejszy” z miodk贸w. Natomiast po czasie i ponownym spojrzeniu, okazuje si臋, 偶e nasza „pere艂ka” ani to 艂adna, ani trudna, a gameplay jest toporny jak cholera. Z tego powodu cz臋sto nie warto wraca膰 do ulubionych produkcji z dzieci艅stwa, 偶eby nie narazi膰 na uszczerbek ich wyidealizowanego obrazu – bez zastanowienia by艂bym w stanie przytoczy膰 kilka takich przyk艂ad贸w. M.in. dlatego uwa偶am, 偶e ponowne wydawanie leciwych tytu艂贸w jako remaster czy (nawet lepiej) remake, to 艣wietny pomys艂 i tylko korzy艣膰 dla graczy, cho膰 podj臋cie si臋 ponownego spojrzenia na cenion膮 mark臋, nie nale偶y do najbezpieczniejszych z wyzwa艅. Przypadek trylogii Crasha na PS1 jest bardzo powy偶szemu bliski. Z jednej strony to tytu艂, kt贸ry bardzo jest mi bliski nostalgicznie, gdy偶 wi膮偶臋 z nim wiele ciep艂ych wspomnie艅 z dzieci艅stwa. Z drugiej, poniewa偶 wracam do trylogii regularnie, wiem, 偶e jej gameplay wci膮偶 daje rad臋. Zatem, czy Activision mia艂o 艂atwe zadanie, poniewa偶 materia艂 wzorcowy broni艂 si臋 nawet w 2019, czy trudne, bo do przeniesienia by艂a naprawd臋 udana seria, aby nie spieprzy膰 nic po drodze? By艂oby trzeba zapyta膰 developer贸w z Vicarious Visions, kt贸rzy odpowiadali za Crash Bandicoot N. Sane Trilogy. Aczkolwiek, po uko艅czeniu od艣wie偶onej edycji mog臋 zdradzi膰, 偶e niezale偶nie od stopnia wyzwania: podo艂ali.

Jedn膮 z najistotniejszych rzeczy, wobec kt贸rej nostalgia p艂ata nam figle, jest niew膮tpliwie grafika. Cz臋sto wspominamy opraw臋 znacznie lepiej, ani偶eli oceniliby艣my j膮 dzisiaj, trze藕wym umys艂em. Tym samym tw贸rc贸w remaster贸w rozliczamy z tego, jak blisko uda艂o im si臋 zrealizowa膰 te nasze wspomnienia – w takim kryterium oceny, dla Vicarious Visions nale偶y si臋 solidna premia. Crash Bandicoot N. Sane Trilogy wygl膮da lepiej ni偶 mog艂em sobie to wyobrazi膰. Wszystkie trzy ods艂ony zosta艂y poddane temu samemu procesowi liftingu i ka偶da wygl膮da fenomenalnie. Oprawa szczeg贸lnie zrobi艂a na mnie wra偶enie w trzeciej ods艂onie, kt贸ra z ca艂ej trylogii jest najbardziej r贸偶norodna pod wzgl臋dem lokacji, a dok艂adnie ich klimatu i uszczeg贸艂owienia. Wszystko jest bajecznie kolorowe, niemal偶e 偶ywe. Modele napotkanych przeciwnik贸w i samego Crasha, prezentuj膮 si臋 kapitalnie – godnie animacji z wielkiego ekranu. Jednym z pierwszych poziom贸w, w jakie kiedykolwiek gra艂em w Crashu by艂 rycerski Toad Village, kt贸ry zawiera艂a p艂yta demo do艂膮czonej do mojej pierwszej konsoli Sony. Widok od艣wie偶onej lokacji niemal偶e mnie rozklei艂. G臋sta trawa na wzg贸rzach, kt贸ra roz艣wietla艂a si臋 i gas艂a w 艣wietle przebijaj膮cego si臋 przez chmury s艂o艅ca. Podobne wra偶enie zrobi艂y poziomy w klimacie „tysi膮ca i jednej nocy” czy staro偶ytnego Egiptu. Miodzio! Co wi臋cej, tw贸rcy r贸wnie wiele troski co grafice, skierowali w kwestie ud藕wi臋kowianie tytu艂u – z muzyk膮 na czele. Wszystkie d藕wi臋ki oraz melodie przygrywaj膮ce rozgrywce zupe艂nie odnowiono, co idealnie komponuje si臋 z uwsp贸艂cze艣nionymi aspektami wizualnymi. Natomiast je艣li chodzi o g艂osy postaci w grze, to pomimo innej listy p艂ac ni偶 w pierwowzorach, brzmi膮 one bardzo podobnie. Wszystko to spina si臋 w niezwyk艂膮 staranno艣膰 wykonania, kt贸r膮 niew膮tpliwie obdarzono trylogi臋. Dla weteran贸w jamraja b臋dzie to spe艂nienie marze艅, a dla zupe艂nie niezaznajomionych z Crashem, ot naprawd臋 艂adny tytu艂.

A skoro w kwestiach audio/video uda艂o si臋 wzorowo przenie艣膰 stare w nowe, tak nie by艂o opcji innego wyniku wzgl臋dem rozgrywki. Tutaj nale偶膮 si臋 owacje dla developer贸w, albowiem w N. Sane Trilogy gra si臋 niemal偶e identycznie, jak w ods艂ony na szaraka – a nawet i lepiej. G艂贸wnie za spraw膮 pierwszej cz臋艣ci, kt贸ra najbardziej skorzysta艂a na remake’u. Na PS1 wyra藕nie odstawa艂a p艂ynno艣ci膮 i precyzj膮 poruszania si臋, wzgl臋dem dw贸jki i tr贸jki. Natomiast tutaj przyr贸wnano te elementy do siebie w ka偶dej ze sk艂adowych trylogii, czyni膮c tym samym jedynk臋 nareszcie w 100% grywaln膮. Zawsze istnieje ta obawa, 偶e proces od艣wie偶ania tytu艂u co艣 w nim popsuje. Szczeg贸lnie, 偶e jak wspomnia艂em wy偶ej, nawet dzi艣 stare ods艂ony (bardziej dw贸jka i tr贸jka) walecznie broni膮 si臋 przed up艂ywem czasu. Na szcz臋艣cie w tym przypadku nie ma czego si臋 obawia膰. Naturalnie do gry dorzucono takie udogodnienia jak auto-zapis, a tak偶e mi艂膮 ciekawostk臋: mo偶liwo艣膰 podmiany Crasha jego siostr膮, Coco. Rodze艅stwo wprawdzie r贸偶ni si臋 jedynie modelem, ale czy to co艣 z艂ego? Dla mnie zmian wystarczy, bo przecie偶 po co sztucznie komplikowa膰 prosty w za艂o偶eniach, funkcjonalny tytu艂.

A fundamenty zabawy nie zmieni艂y si臋 zupe艂nie wzgl臋dem wersji z szaraka. Wcielamy si臋 w rol臋 zmutowanego jamraja, nosz膮cego szorty i tenis贸wki, kt贸ry dumnie kroczy przed siebie przez wzgl臋dnie-liniowe poziomy. Naszym wrogiem zawsze jest Doctor Neo Cortex. Wielkog艂owy naukowiec, kt贸remu marzy si臋 tytu艂 najwi臋kszego naukowca naszego globu i zostanie w艂adc膮 艣wiata – standardowe 偶yczenia szwarccharaktera. Za艂o偶enia rozgrywki s膮 proste: pojawiamy si臋 w poziomie i musimy przej艣膰 na jego koniec, po drodze zbieraj膮c owoce wumpa (ka偶da setka to +1 do posiadanych 偶y膰), same 偶ycia osobno oraz og贸lnie skrzynki z nimi. Po drodze omijaj膮c liczne przeszkody i pokonuj膮c przeszkadzaj膮cych nam przeciwnik贸w. Podstawowym atakiem jamraja jest kr臋cio艂ek, 艣lizg pi艂karski w przeciwnik贸w (druga i trzecia cz臋艣膰) czy finalnie stomp ala Mario. Opis ten szczeg贸lnie jest trafny dla pierwszej ods艂ony, kt贸ra niemal偶e w ca艂o艣ci opiera si臋 na powy偶szym schemacie. Od drugiej ods艂ony, tw贸rcy zacz臋li wrzuca膰 do gry bardziej r贸偶norodne poziomy, jak chocia偶by ucieczki przed nied藕wiedziem polarnym czy szar偶owanie przez level na grzbiecie nied藕wiadka. Kulminacj膮 tej偶e kreatywno艣ci, jest trzecia ods艂ona, gdzie tw贸rcom posz艂y hamulce i dostarczyli jazd臋 na skuterze wodnym, wy艣cigi motocyklowe, nurkowanie czy poziomy lotnicze, gdzie Crash zasiada za sterami dwup艂atowca. Zdania s膮 podzielone czy takowy nap艂yw kreatywno艣ci bardziej zaszkodzi艂 serii czy jej pom贸g艂, ale mi osobi艣cie si臋 to bardzo podoba艂o. Co X poziom贸w staniemy przed starciem z bossem, z kt贸rych 偶aden tak naprawd臋 nie sprawia wi臋kszych problem贸w i s膮 bardziej humorystyczn膮 przeszkod膮 w dalszym post臋pie, ni偶 wyzwaniem.

Albowiem w trylogii Crasha nie samo uko艅czenie gry jest dla nas sprawdzianem, a wyci艣ni臋cie z niej ostatnich sok贸w czy – bardziej adekwatnie – ostatnich klejnot贸w. W ka偶dym poziomie za wszystkie zebrane skrzynie otrzymujemy dodatkowy, srebrny kamie艅, kt贸rych uzbieranie pozwala ca艂kowicie uko艅czy膰 tytu艂 – a nawet odblokowa膰 prawdziwe jego zako艅czenie. Ponadto niekt贸re poziomy skrywaj膮 sekretne przej艣cia, kolorowe platformy odblokowywane pomi臋dzy lokacjami czy ukryte odnogi, kt贸re uaktywniaj膮 si臋 jedynie je艣li dotrzemy do nich bez utraty 偶ycia. Jest z czym si臋 zmaga膰, a na domiar tego, po uko艅czeniu kampanii otrzymujemy mo偶liwo艣膰 przechodzenia poziom贸w na czas, aby skolekcjonowa膰 wszystkie platynowe relikty i przy zapisie gry zobaczy膰 110%. To tutaj pogrzebany jest najwi臋kszy fun przyg贸d jamraja i prawdziwe wyzwanie. Samo uko艅czenie gier jest relatywnie prostym zadaniem…cho膰 za wyj膮tek mo偶na by uzna膰 pierwsz膮 ods艂on臋, kt贸rej game design i lokacje potrafi艂y zaj艣膰 cholernie za sk贸r臋. Ca艂e szcz臋艣cie tw贸rcy poprawili mocno sterowanie Crashem i za ewentualne niepowodzenia, mo偶emy wini膰 jedynie siebie, a nie programist贸w z Naughty Dog. Mimo wszystko, to zdecydowanie najtrudniejsza z trzech ods艂on, ale przynajmniej tym razem jest fair, czego nie mog艂em – z czystym sumieniem – powiedzie膰 o pierwowzorze z PS1.

No dobra, ale po co generalnie o tej rozgrywce si臋 rozpisuje? Ot贸偶 w trakcie ogrywania remake’贸w nachodzi艂y mnie trapi膮ce rozwa偶ania: czy w 2019 roku, design tych gier ma racj臋 bytu? Gamepalay jest 艂opatologicznie prosty, a szczeg贸lnie mechanika i cele. Ods艂ony s膮 r贸wnie偶 dosy膰 kr贸tkie, bo p臋kaj膮 po solidnym wieczorze grania. Fabularnie lepiej nie wchodzi膰 w analiz臋 poszczeg贸lnych historii, albowiem tak grub膮 nici膮 szyte s膮 w nich w膮tki. Zastanawia艂em si臋 zatem, ile w moim uwielbieniu i szczerym poklasku dla radochy, jak膮 niew膮tpliwie daj膮 mi przygody jamraja, jest czystej nostalgii? Hah, kogo ja pr贸buje oszuka膰 – ogrom! Na sam widok kolorowych poziom贸w, cieszy艂a mi si臋 japa, nie wspominaj膮c o melodiach im towarzysz膮cych czy niewinnym humorze, kt贸ry – przez wgl膮d na wspomnienia pewnie – bawi mnie r贸wnie bardzo, jak za dzieciaka. Ciekaw jestem natomiast opinii o trylogii od osoby, dla kt贸rej by艂oby to pierwsze spotkanie z Crashem. Zupe艂nie wolnej od brzemienia nostalgii. Je艣li jakim艣 cudem b臋dziesz to ty czytelniku(niczko) – daj zna膰. Dla mnie Crash N. Sane Trilogy to odjazdowy pakiet trzech 艣wietnych platform贸wek, a wszystko w 艣licznej oprawie, a偶 „palce liza膰”. Na dodatek Vicarious Visions uda艂o si臋 bezb艂臋dnie przenie艣膰 rozgrywk臋 z lat 90-tych, po drodze prostuj膮c, czemu z perspektywy lat nale偶a艂a si臋 kuracja odm艂adzaj膮ca. Lepiej si臋 tego nie da艂o zrobi膰. Aczkolwiek, bardziej ni偶 do tej pory, rozumiem i szanuj臋 decyzj臋 Square, w jakim kierunku skierowa膰 remake FF7.

PLUSY

鉃 pakiet trzech odjechanych przyg贸d Crasha
鉃 艣liczna grafika
鉃 naprawione sterowanie pierwszej ods艂ony
鉃 wzorowy remake
鉃 auto-zapis
鉃 calakowanie ka偶dej z ods艂on to wyzwanie i zabawa na wiele godzin

MINUSY

鉃 trudno si臋 do czego艣 przyczepi膰

donatebar2

Podoba艂 ci si臋 materia艂? Mo偶esz wesprze膰 RaczejKonsolowo dowoln膮 kwot膮!

paypalbutton

Mo偶liwo艣膰 komentowania jest wy艂膮czona.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d bloger贸w lubi to: