Czwarte Urodziny RaczejKonsolowo

Żodyn się tego nie spodziewał! ŻO-DYN!

A tak się składa, że ósmego marca mój blog obchodzi swoje urodziny i stąd ten wpis. W mijających dwunastu miesiącach dużo się działo, choć niewiele z tego na samym blogu. Jak zatem przystało, tradycyjnie chciałem się z wami podzielić tym, co tam u mnie się działo, jak poszło RaczejKonsolowo w „najgorszym roku” (zapachniało mi One Piece #pdk) i jakie plany mam na obecny. Mam nadzieję, że będzie się wam to dobrze czytało!

Co u mnie – czyli nie trzeba czytać, można pominąć 😋

Kiedy publikowałem ostatni, urodzinowy wpis nie przypuszczałem, że lada moment świat pogrąży się w pandemii śmiertelnego wirusa. Scenariusz jak z filmu, a wszystko tak bardzo realne i przerażające. Choć z początku nie traktowałem sytuacji z należytą rozwagą, to w momencie, gdy mój poprzedni pracodawca wysłał prawie tysięczną firmę do pracy zdalnej…nie powiem, żebym trochę nie panikował. Nie tyle o mnie, ile o rodzinę. Pamiętam pierwsze tygodnie, gdy ulice zupełnie opustoszały, a w social mediach straszyły obrazy z Włoch czy Nowego Jorku. Zupełnie mi się wtedy odechciało grać i pisać na blogu, a czas wolny zamiast tego spędzałem na oglądaniu Brooklyn 9-9. Śmiech pozwalał mi się zresetować i wrócić na pozytywny tor. Gdyby natomiast pandemia nie była już wystarczającym powodem do potencjalnych załamań nerwowych, to zawsze można liczyć na polityków. TO, CO WYRABIA PiS (i ogólnie cała prawica) TO JAKIŚ OBŁĘD. Od orzeczenia TK, milionom pompowanym w machiny propagandowe, głoszenie idei wręcz faszystowskich, aż po ostatnie próby założenia pętli na szyi wolnym mediom. I znów ze wściekłości nie miałem głowy do tekstów czy siadania do czegoś innego aniżeli mojego guilty pleasure, Destiny 2. Na sam koniec roku natomiast, moje dzieci zaczęły chodzić do przedszkola i żłobka, co szczególnie młodszy syn strasznie przeżywał i właściwie przeżywa po dziś. Częste budzenie się w nocy, które nie tylko zmuszają mnie i Bartka do przerw w trakcie nagrań Gamecastu, ale niejednokrotnie kończą się moim zasypianiem wspólnie z dziećmi.

A zmusiłem was do przeczytania tych 1416 znaków, tylko po to, aby wytłumaczyć, dlaczego nie udało mi się osiągnąć celu ukończonych tytułów w roku. Wynik, który sobie założyłem to trzydzieści dwie produkcje ukończone, a „rzutem o taśmę” (ostatni tytuł zamknąłem w sylwestra) osiągnąłem trzydzieści jeden. Wynik bliski, ale obarczony kończeniem w grudniu kilku gier, co też spowodowało, że na początku 2021 byłem mocno do tyłu z recenzjami – nigdy więcej takiego wciskania na siłę ukończeń. Ponadto postanowiłem liczyć ukończone DLC fabularne do wyzwania i proszę mi się tu nie bulwersować, jestem zarobionym facetem z dwójką dzieci, jasne?! Nie ma jednak, co ukrywać, że ogólnie grałem znacznie mniej, aniżeli bym chciał, ale ponieważ to rodzina, a w szczególności dzieci, są przyczyną takiego stanu rzeczy, to bezapelacyjnie jestem usprawiedliwiony – priorytety w końcu.

2020 to dla mnie również rok, w którym zmieniłem miejsce pracy. Robienie tego w samym środku pandemii byłoby pewnie bardziej przerażające, gdyby nie przenosiny do branży, która w 2020 zbijała niesamowite „kokosy”. W czerwcu zostałem Producentem w gliwickim Carbon Studio, które zajmuje się produkcją gier VR. Nadchodzącym tytułem, który mam pod sobą jako producent, jest gra w uniwersum Warhammera, a dokładnie Age of Sigmar: Tempestfall – całkiem głęboka woda, jak na pierwszy gig w karierze. Ponadto odpowiedzialny byłem za dopięcie trzeciego Content Update’a do poprzedniego studia, The Wizards: Dark Times oraz pełnię funkcję producenta w nowo utworzonym studiu: Iron VR, gdzie szykujemy dwa mniejsze tytuły. Gamedev jest wszystkim, czego się po nim spodziewałem i więcej – tyle mogę powiedzieć. Bardzo dużo się dowiedziałem o procesie produkcji od całkowitego zaplecza. Podobnie o marketingu, relacji z inwestorami. Można powiedzieć, że uzupełniam o praktykę wiedzę, od lat skrzętnie pobieraną z materiałów, które tworzą wpisy Wygrzebane z sieci. Pracuję całkowicie z domu jak zresztą spora część zespołu. Cieszę się, że jestem w tych 5% uprzywilejowanego społeczeństwa, których pandemia ekonomicznie zupełnie nie dotknęła. Zatem niezależnie jak bardzo bym biadolił z braku czasu na granie czy wąskie okno nocne na jakiekolwiek prace nad RaczejKonsolowo, to nijak ma się to do tragedii życiowych, które dotknęły sporą część pogrążonego w pandemii społeczeństwo. Moja sytuacja to niesamowite szczęście i zdaję sobie z tego sprawę jak wielkie.

Co u RaczejKonsolowo – czyli szczypta danych i statystyk 📊

W 2020 roku RaczejKonsolowo zebrało 9082 wyświetlenia, co daje wzrost o 21%, względem roku poprzedniego. Znacznie natomiast zwiększyła się liczba unikatowych odwiedzających na blogu, bo aż o 43% i wyniosła 5194. Tak. Zdaję sobie sprawę jak śmieszne to liczby, a także, że takie wyniki w innych miejscach byłyby sygnałem do zamknięcia działalności, aczkolwiek ja jestem zadowolony ze stałego wzrostu odwiedzających RaczejKosnolowo. Najwięcej wejść zebrał (jak co roku) wpis z instrukcją drukowania okładek na PS4, a zaraz za nim serwis psprices i ….recenzja GT Sport – ciekaw jestem, jaka fraza wyszukiwania kieruje ludzi na blog. Ludzie głównie kierują sie na blog z Twittera, co nie jest dziwne, skoro nigdzie indziej nie „występujemy”. W kwestii krajów skąd pojawiają się wejścia na bloga to brak zaskoczeń: Polska przede wszystkim, a później szczątkowe wejścia z Holandii, Anglii i Niemiec.

Na dowód tego, co pisałem o aktywności na blogu w 2020, niech będą dane o wpisach na blogu. W minionym roku na blogu pojawiło się 59 wpisów, co jest najsłabszym wynikiem w historii bloga. O dziesięć wpisów słabszym od poprzedniego roku.

Odcinki podcastu, od kiedy regularnie pojawia się na nich Bartek, przekraczają setkę odsłuchań – co znów, będzie pewnie raczej powodem śmiechu, ale mi wystarczy, aby kontynuować nagrywanie. Widać zdecydowany wzrost odsłuchań, jak tylko zadecydowaliśmy się na nagrywanie razem. Odcinki, poza kilkoma wyjątkami, mają bardzo dużą słuchalność (spędzone minuty z odcinkiem). A na temat danych z YT na razie nie ma co mówić, albowiem zbyt wcześnie na jakiekolwiek analizy czy rozmyślenia. Na pewno chciałbym, aby kanał w 2021 otrzymał kilka różnych materiałów.

Co dalej bardzo dalej – czyli RaczejKonsolowo za 5 lat ⏲

Zdarzało mi się przeprowadzać z moimi zespołami pewne ćwiczenie, mające na celu zmianę perspektywy i szukanie usprawnień w odniesieniu do abstrakcyjnego wyobrażenia projektu za X lat. Ćwiczenie ma zastosowanie w wielu obszarach i polega na odpowiedzeniu sobie na pytanie, jak widzimy daną rzecz w dalekiej przyszłości. Czym się charakteryzuje, co potrafi, od czego jest wolna itd. Zawsze miałem problem ze sformułowaniem WIZJI dla RaczejKonsolowo, pomimo tego, że wiem, dokąd blog zmierza. Nie szło mi natomiast zwięzłe ubranie tego w słowa. Stąd wpadłem na taki pomysł, aby zastosować ww. ćwiczenie sam na sobie i zastanowić się: jakie jest RaczejKonsolowo za 5 lat?

  • RaczejKonsolowo wciąż jest w 100% niezależne, wszystko, w co gramy kupujemy sami, nie polegamy na partnerstwach, byciu w kółkach wzajemnej adoracji branżunii, nie liczymy za zaproszenia/swagi itd. (nie żeby ktoś w ogóle miał po co nam coś dawać),
  • RaczejKonsolowo to giereczkowa wolność słowa, gdzie publikujemy opinie w 100% szczere i zgodne z naszymi przekonaniami/wartościami,
  • RaczejKonsolowo to nie paski grozy, klikalne nagłówki i zakłamywanie rzeczywistości dla spełnienia swojej agendy (pewnie z tego powodu liczba odwiedzających jest wprost proporcjonalna do wielkości składu, a skoro o nim mowa….),
  • Zespół:
    • Zespół RaczejKonsolowo składa się z 4-5 osób,
    • W zespole znajdują się osoby z młodszego pokolenia, aniżeli ja i Bartek, które pokazują świeższą perspektywę,
    • Skład zasila (minimum) jeden głoś żeński – znów, dla poszerzenia perspektyw i pokazania, że dziewczyny też grają,
    • Każdy w składzie publikuje na RaczejKonsolowo z pasji do gier, wszyscy mamy swoje kariery zawodowe, niezwiązane z blogiem i graniem w gry (nie wlicza się praca w gamedevie), więc RaczejKonsolowo nie jest niczyim elementem utrzymania,
  • Podcast:
    • Odcinki pojawiają się tygodniowo,
    • W odcinkach biorą udział wszyscy, ale niekoniecznie jednocześnie, np. zakładając, że na podcast wystarczą dwie osoby, to możemy częściej nagrywać i wprowadzić rotację osób do nagrania, nie zawsze też muszę ja prowadzić,
    • Dostajemy tyle pytań od publiki, że raz w miesiącu robimy specjalne Q&A,
  • YouTube:
    • Pierwsze wrażenia,
    • Wideo-recenzje,
    • Wideo-eseje,
    • Podcast w wersji wideo,
    • Reakcje na zwiastuny i wydarzenia online,
    • Dedykowany kanał RaczejKonsolowo,
  • Streaming:
    • Regularny stream raz w tygodniu,
    • Solo lub z innymi osobami ekipy RK,
  • Finanse:
    • Blog i podcast utrzymywany z Patronite,
    • Brak reklam na www i podcaście,

Kolejnym krokiem byłoby zastanowienie się, jakie kroki jestem w stanie zrobić w kolejnych 12 miesiącach, które przyczyniłyby się do osiągnięcia powyższego stanu. Natomiast na chwilę obecną widzę dwie „przeszkody”, które musiałyby się zadziać, abym w ogóle mógł zacząć myśleć o planowaniu czegoś w dłuższej perspektywie czasu. Jednym z takich czynników jest np. to, abym był w stanie siadać do zajmowania się blogiem, najzwyklejsze granie czy cokolwiek związanego z karierą zawodową (rozwój, gościnne występy na Dev Env czy Dostarczaj Wartość), w innych godzinach aniżeli 22:00 – 01:00 – jeśli rzecz jasna dotrwam, ponieważ często znacznie wcześniej padam na pysk, albo któraś z pociech ma gorszą noc, albo wręcz zasypiam z nimi po dobranocce. Nie powiem, przy całej miłości do dzieciaków i radochy z ich posiadania, ten trzeci rok już zaczyna być deczko męczący, pod względem tego wąskiego „okienka” na cokolwiek. Trzeba przeczekać i już.

Tym drugim będzie zebranie zespołu, a więc znalezienie kilku osób, którym ja i RaczejKonsolowo nie jestem w stanie nic zaoferować – super co? Nie dość, że nie ma z tego korzyści materialnych (nie bawimy się w fotele czy promki „do recenzji”), nie ma co liczyć na wkupienie się w serce branży czy być zapraszanym na podwieczorki z zasięgowcem Twittera. Też dziwne może się wydawać, że chce, aby każdy w RaczejKonsolowo miał pracę, aczkolwiek bardziej mi chodzi o to, aby nikt nie wiązał z naszym contentem swojego utrzymania. Nawet niezależnie od tego, że widziałbym RaczejKonsolowo kiedyś na Patronite, albowiem sam wspieram wielu twórców poprzez Patreaon, model zbiórek społeczności jest dla mnie przyszłością wartościowych (szeroko pojętych) mediów. Z oczywistych powodów tego nie widzicie, ale pisząc to, śmieję się pod nosem, bo przecież nie wierzę, że ktoś chciałby realnie dołączyć. Ja wierzę, że tak powinno się podchodzić do swojej pasji. Wiem też, że Bartek podziela moje zdanie i wartości. No fajnie by było jeszcze kilka osób tak samo zajaranych grami zwerbować.

Na koniec – dziękuje 🙏

Jak zwykle na koniec wpisu zostawiłem sobie przyjemność podziękowania wam za wsparcie w ciągu całego roku. Za każdym razem, gdy Brucevsky wrzuci swoje kilka groszy do podcastu, daje to mi i Bartkowi, solidnego kopa motywacji. Tak samo Badyl, przez którego Bartek ma problemy ze snem i do każdego odcinka przygotowuje kartki notatek. Również i za komentarze pod filmami bardzo Badyl dziękuję. Wszystkim, którzy gdzieś tam puszczają nas dalej, czy to na FB czy Twitterze, od Jacków, przez Marcinów po innych Pjoterów. Nie zapominam również o Jarku K., który wciąż wspiera nas finansowo, opłacając tę godzinę poza planem hostingu, którą zwykle przekraczamy z Bartkiem – robi to pomimo tego, że już nie wożę go do pracy! W sumie przypomnę mu, może zapomniał. Aha, no i osoby z pracy, które również śledzą poczynania RaczejKonsolowo: muczjos gracjasz!

Last but not least! Nie mógłbym nie podziękować z tego miejsca również Bartkowi, który zgodził się pomóc mi na blogu i wspólnie ciągnąć wózek podcastu RaczejKonsolowo. Pomimo tego, że jest cholernie zajętym/zapracowanym człowiekiem, który współtworzy prężnie działający serwis Dev Env i jest główną osobą u sterów bloga Dostarczaj Wartość. Szczerze wahałem się, czy prosić go, w ogóle o pomoc, ale – całe szczęście – wykazywał bardzo duże chęci do nagrywania odcinków, więc sam się o to prosił – tak sobie to tłumaczę przed lustrem. Z Bartkiem nadajemy na jednych falach, mam zbliżone poglądy na ważne sprawy, ale różnimy się podejściem do grania i gustem – co przekłada się na wasze pozytywne komentarze do naszych rozmów.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

<span>%d</span> blogerów lubi to: