Sterowanie jak z mechów Wachowskich, grafika jak z Borderlands, a satysfakcja z rozgrywki…? No właśnie. Big Shots wciąga do kokpitu i nie chce wypuścić – sprawdzam, czy ten VR-owy rogalik to spełnienie marzeń fana wielkich robotów.
Czytaj dalej „Recenzja | Big Shots (PS VR2)”
