Nie do wiary, że to już tyle. Zapraszam na małe podsumowanie 2025 dla wszystkiego, co RaczejKonsolowe.
WOW. Kto by pomyślał, że będę miał w sobie tyle samozaparcia, aby przez dziewięć lat publikować teksty o grach wideo, nagrywać podcasty (przez niewiele mniej) i nawijać przed kamerką (jeszcze troszkę krócej). I choć sam nie dokonałbym tak wiele na RaczejKonsolowo i przyjdzie jeszcze czas na podziękowania, to na początku chciałbym zrobić nieco samorefleksji nad poprzednim rokiem.
Miniony rok nie należał do najłatwiejszych w mojej twórczości. Aczkolwiek nie chciałbym narzekać. W przeciwieństwie do wielu (wszystkich?) osób wśród twórców internetowych, nie mierzę się z problemami natury psychologicznej. Od lęków po weltschmerz. Zasadniczo moje życie oceniam jako subiektywnie zajebiste. Mam cudowną rodzinę. Mam fajną pracę. Niczego nam nie brakuje i choć nie na wszystko starcza, to tego, co najistotniejsze mamy pod dostatkiem. Żyćko jest cudowne i aż chciałoby się powiedzieć: nie mogłoby być lepiej. Natomiast w minionym roku kilka razy mój organizm dawał mi znaki, że chyba coś jest nie tak. Kilka razy byłem oddać krew (co robię regularnie, a obecnie czekam na medal za ostatni poziom wtajemniczenia od Wielkiego Mistrza Krwiodawstwa) i dostałem odmowę ze względu na moje wyniki. Jednak czułem, że coś jest nie tak już wcześniej.
Nie wiem, czy o tym pisałem, ale jestem rannym ptaszkiem i od zawsze niewiele śpię. Trochę z własnego wyboru, choć staram się to tłumaczyć, że tak już mam. Czas na granie i szeroko pojęty content mam wyłącznie dlatego, że nie lubię zbyt długo leżeć w łóżku. Stąd możecie mnie widzieć o czwartej nad ranem, dostępnego na konsoli. Niemniej od jakiegoś czasu miałem spore problemy z samodyscypliną i mimo pobudki, wolałem zanurzyć się znów w kołderce. Mimo tego, że potem przeklinałem pod nosem, że zmarnowałem tyle czasu. To i wyniki przy oddawaniu krwi zmobilizowały mnie, aby zacząć się ruszać. Dla wyjaśnienia: nie pamiętam, kiedy ostatnio zmuszałem moje ciało do jakiegokolwiek ruchu, poza trasą pokój-kuchnia po kawę. Zacząłem ćwiczyć w domu. Znalazłem ekipę do grania w piłkę na orliku. A ostatnio zaliczam pół godziny intensywnego pływania, pomiędzy dowożeniem dzieci do placówek oświaty a pierwszym spotkaniem w pracy. Robi się ciepło, więc zamierzam biegać skoro świt. Wynik? Momentalnie czuję, że odżywam i mam więcej chęci do grania, pisania, nagrywania. Efektem tego są ostatnie miesiące. Polecam. Okazuje się, że do lepszego siedzenia przed konsolą, warto się poruszać – kto by pomyślał. A no i lekarz stwierdził: „Nie wiem, co pan robi, panie Tomaszu, ale koniecznie tak dalej.”
Stąd, gdy wspominam poprzedni rok i RaczejKonsolowo, do końca zadowolony nie jestem. Czuję , że mógłbym wycisnąć z niego więcej. Przede wszystkim doprowadza mnie do szału nieskończony tekst o Cyberpunk 2077. Ciągle wisi w szkicach, w panelu administratora i łupie na mnie za każdym razem, gdy zaczynam pisać cokolwiek innego. Chciałbym nagrywać regularnie GAMECAST w dużym składzie, ale rozumiem, że dla dorosłych osób, czas to waluta, której zawsze brakuje – a nawet jeśli tej się uzbiera, to trzeba jeszcze mieć siły. RAPORT o GRACH to natomiast moja duma obecnie. Przygotowywać się do dwa tygodnie do merytorycznej dyskusji i utrzymywać taką cykliczność od kilku lat? Szacun. Zresztą. Może wcale tak źle nie jest? Żeby się o tym przekonać przejdźmy teraz do podsumowania dla każdej z form RaczejKonsolowo.
Blog
2025 dla bloga rozpoczął się dosyć… dziwnie. W styczniu @bartlomiejjmichalski postanowił opublikować swoje dwie pierwsze recenzje na RaczejKonsolowo i jedną z nich – dosłownie – rozwalił system. Jego tekst o Resident Evil 7 przyciągnął ponad osiem tysięcy wyświetleń, a więc samodzielnie niemalże tyle, ile blog wyciągał rocznie. Przez to wszystkie statystyki, wykresy i porównania danych w panelu administratora przestały być przydatne. Spójrzcie, jak absurdalnie wygląda wykres miesięczny dla całego 2025:

Stąd dla wyciągnięcia jakichkolwiek sensownych informacji na poczet tego wpisu, musiałem przekopiować dane do arkusza, usunąć „szalone” liczby postu od Bartka i dopiero wtedy zaczynały być przydatne. Oto jak wizualizacje trendów wyświetleń bloga w latach i miesiącach. Ze wpisem bombą i bez niego:


Teraz widać, że 2025 był najlepszym rocznikiem dla RaczejKonsolowo – i to nawet bez sztuczek Bartka! Nie tylko wejścia o tym mówią, ale i liczba wpisów (47), gdzie o kilka oczek udało mi się pobić wynik sprzed dwóch latach. Co ciekawe, liczba słów na blogu się praktycznie nie zmieniła (67 tys.). Co jest natomiast interesujące w widocznych na obrazku liczbach, to fakt, że od kilku miesięcy blog odwiedza zdecydowanie więcej osób. Od października notujemy solidne liczby. Wygląda to obiecująco.
Myślę, że to był dobry rok, natomiast szczególnie jestem zadowolony z Gamingowych Medytacji, a więc – jak to określił jeden z czytelników – takie moje złote myśli. Dla tych z was, którzy nie wiedzą, o co chodzi: WP codziennie zadaje swoim użytkownikom, jakieś pytanie. Od ulubionego dania, po miejsce, w którym chciałoby się spędzić resztę życia. Prozaiczne pytania, które staram się skierować na ton gier wideo, ale zachować ich osobiste brzmienie. Udawało mi się spłodzić takowe wpisy, co miesiąc. Pamiętam, że jeden z nich napisałem, będąc na wakacjach. Niestety zauważyłem, że od kilku miesięcy pytania się powtarzają i trochę brakuje mi finezji, żeby odpowiadać na te, które już w przeszłości mnie nie zainspirowały. Zobaczę, co przynoszą kolejne miesiące, ale jeśli macie jakiś pomysł na serię lekkich wpisów osobistych o grach, to walcie śmiało w komentarzach.
Kolejną kwestią wartą odnotowania jest inicjatywa odświeżania starych tekstów na blogu. Przy pomocy własnego asystenta Gemini, wyspecjalizowanego w robieniu korekty tekstów. Co miesiąc biorę na tapet od jednego do ośmiu materiałów i poprawiam je językowo, jak i estetycznie. Wierzę… chcę wierzyć w to, że na przestrzeni lat i tych czterystu wpisów na blogu, rozwinąłem się jako pisarz/recenzent/felietonista. Zatem ponieważ RaczejKonsolowo to mój start w stukanie w klawiaturę, jak i cały rozwój w tym obszarze, uważam, że warto wrócić do początków i dać im drugą szansę. Każdy tekst ma oznaczenie, że został podrasowany, a znaleźć je możecie pod TYM linkiem.
Cieszę się, że Bartek się rozkręca i w tym roku już wypuścił dwa teksty, oraz szykuje kolejne. Ma zupełnie inny styl niż ja, więc myślę, że to ciekawa propozycja dla odwiedzających, jak i nadanie RaczejKonsolowo kolorytu. Od zawsze postrzegałem RK jako praca wspólna. Miałem wizję miejsca, gdzie w różny sposób grupa osób dzieli się swoją pasją dla gier wideo. Trzymajcie kciuki za Bartka i sprawdźcie jego wpisy z tego roku.
Czego się nauczyłem? Rok temu wspominałem, że muszę być bardziej rygorystyczny co do tego, ile gier mam w procesie pisania i nagrywania. System działa. Sprawdza się, ponieważ jak tylko naruszyłem ustalenia, maszyna przestawała działać. Czułem się przytłoczony. Dlatego w tym roku zmniejszyłem moje work-in-progress do pięciu pozycji. Jednocześnie zamierzam być bardziej ostrożnym przy zakupach i uważać na kalendarz.
Podcasty
Z liczbami w świecie podcastów jest trochę jak z wynikami badań, o których pisałem wcześniej – same w sobie są tylko zestawem cyfr, ale kiedy się w nie wgłębić, opowiadają fascynującą historię o naszej wspólnej kondycji. Kiedy spoglądam na zestawienia Spotify Wrapped, nie widzę słupków, ale konkretne twarze i głosy, które towarzyszą nam w drodze do pracy i z powrotem, w trakcie dniówki, siłowni, biegania czy przy zmywaniu naczyń. Okazuje się, że w 2025 roku nasze ‚radiowe’ spotkania stały się dla Was jeszcze ważniejszym punktem tygodnia. To niebywałe, że dla niemal setki osób jesteśmy w ścisłej piątce najchętniej słuchanych programów, a pod względem zaangażowania i komentarzy zostawiamy w tyle niemal całą konkurencję w sieci. Te procenty to dla mnie dowód na jedno: stworzyliśmy razem miejsce, w którym chce się zostać na dłużej.

- 128% więcej osób sprawdziło podcast
- 83% więcej subów na spotify
- dla 78 osób w top 10
- dla 37 w top 5
- dla 8 jesteśmy numerem 1
- fani słuchają nas dłużej niż 94% innych podcastów
- więcej komentarzy niż 98% innych podcastów
- raport rozwijał się szybciej niż 84% innych programów w sieci

- 123% więcej osób odnalazło nasz podcast
- 11% więcej subów na Spotify (700!)
- dla 157 osób znajdujemy się w TOP 10
- dla 72 w TOP 5
- dla 18 zdobyliśmy TOP 1
- fani słuchali nas dłużej niż 95% innych podcastów
- więcej komentarzy niż 99% innych podcastów
- otrzymujemy więcej podawań dalej niż 76% innych podcastów
Jeśli miałbym w jakiś sposób ocenić naszą formę przed mikrofonami, to powiedziałbym, że jest stabilnie. Gamecast chyba osiągnął swój sufit, jeśli chodzi liczbę osób obserwujących nas na Spotify. Choć oczywiście posiadanie siedmiuset subów bardzo cieszy. Raport natomiast, mimo że posiada ich zdecydowanie mniej, to bardzo ładnie rośnie i chyba nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Tym bardziej robi to na mnie wrażenie, bo jednak rozmawiamy na nim o newsach, które już dawno się zadziały. Zresztą same wiadomości z branży, to niezbyt gorący content ogólnie. Szczególnie, jeśli w odróżnieniu od innych miejsc z nimi, nie mówimy tego, co gracze chcą usłyszeć, a co powinni. Niewątpliwą zasługą wyników jest regularność, z którą na Gamecaście mamy problem. Jednak mimo tego jest stabilnie. Zarówno w 2024, jak i w 2025 nagraliśmy dokładnie tyle samo odcinków (22), co prawie daje odcinek co dwa tygodnie. Może wcale nie jest tak źle, jak mi się czasem wydaje :).
W 2025 jeden, jak i drugi podcast otrzymały mały i duży makeover. Raport doczekał się podszlifowanej okładki w nieco bardziej gamingowym klimacie – ciekaw jestem, czy ktoś zauważył pady w literach. Gamecast zaliczył zupełnie nową okładkę i zwiastun. Obie nowości bardzo mi się podobają i nie żałuję wydanego hajsu dla pana rysownika, jak i pana… głośnika (Aleksander P. @aleksanderpetry), który świetnie zagrał nasz trailer w stylu Avengers.
Czego się nauczyłem? Łapać chwile ulotne jak ulotka – a więc nie czekać na idealny moment do nagrywania, ale nagrywać, gdy tylko jest na to szansa. Jeśli ktokolwiek ma czas na nagrywanie, to siadamy przed mikrofonem. Najwyżej nagramy coś do przodu.
Kanał
- Wyświetlenia: 29 532 (wzrost o blisko 25% w porównaniu do poprzedniego roku!)
- Subskrybenci: społeczność powiększyła się o 478 nowych osób (spadek o 14,6%)
- Publikacje: 134 materiały (niewielki spadek o ok. 4%). Dacie wiarę, że na kanale jest już 557 filmów? Masakra.
- Top 5 najchętniej oglądanych filmów w 2025 roku:
- Recenzja – Gran Turismo 7 (PS5) – 1 606 wyświetleń.
- Recenzja – Sackboy: Wielka Przygoda (PS5) – 1 588 wyświetleń.
- Pierwsze wrażenia z Cyberpunk 2077 (PS5) – 1 428 wyświetleń.
- Recenzja – The Crew Motorfest (PS5) – 1 358 wyświetleń.
- Recenzja – Horizon: Call of the Mountain (PS VR2) – 1 099 wyświetleń.
- Wiek i Płeć: Największą grupę stanowią mężczyźni w wieku 35-44 lata (86,3%) oraz 25-34 lata (11,6%).
Niewiele przed opublikowanie tego wpisu, kanał przekroczył półtora tysiąca subskrybentów, co mnie niezmiernie cieszy. Fakt, że udało się przyciągnąć do RaczejKonsolowo kolejne pół tysiąca osób w minionym roku, jest super. Tym bardziej że materiały, które na kanał wpadają, zupełnie nie idą na trendami internetowymi. Jestem nieustannie zadziwiony jak dobrze radzi sobie recenzja Gran Turismo 7, która dzięki liczbom z 2025 zbliża się do siedmiu tysięcy wyświetleń – szkoda, że taki fatalny kadr dla kamery sobie tam sprawiłem. Produkcję Polyphony Digital goni The Last of Us Part 2 Remastered i Sackboy: A Big Adventure. Z jednej, jak i drugiej recenzji jestem bardzo zadowolony. Tej pierwszej, ponieważ mój punkt widzenia różni się od powszechnego dyskursu, a Sackboy jest ukrytym hitem na PS5 i szkoda, że nie mówi się o nim więcej. Natomiast na czwartym miejscu rankingu ogólnego znalazło się The Crew Motorfest z 2025 i to fenomenalny wynik, ponieważ trzy wyższe pozycje opublikowałem rok przed recenzją gry Ubisoft.
W minionym roku również postanowiłem nie certolić się z osobami, które ewidentnie przychodziły na kanał robić gnój, a nie wchodzić w merytoryczną dyskusję, czy nawet słuchać materiałów. I choć zawsze daje każdemu szansę, aby zostawił swoje problemy osobiste, kompleksy, wojenki itp. poza komentarzami, to niektórzy po prostu nie mogli się powstrzymać. Zacząłem zatem wlepiać bany dla takowych delikwentów. Nieco smutno patrzyło się na spadek w statystykach, ale wiecie co? Nie było potrzeba dużo, by wróciły na dobre tory. Warto banować. Higiena psychiczna w komentarzach jest ważniejsza niż słupki. Już rozumiem, dlaczego Hideki Kamiya tak chętnie korzystał z tego przycisku.
Z wyników kanału jestem usatysfakcjonowany, choć produkowanie kolejnych materiałów jestem przeważnie niezadowolony – ale to chyba normalne dla twórców. Tylko 4% mniej materiałów, a więc ponad setka publikacji w roku, to chyba dobry wynik. Szczególnie biorąc pod uwagę, że poniżej trzydziestu minut na wideo nie schodzę. Chciałbym więcej nagrywać materiałów ogólnych. Cieszę się, że udało mi się w tamtym roku dodać coś do dyskursu wokół Atsu. Ten rok rozpoczął się całkiem nieźle, bo już w pierwszym kwartale zamknąłem podsumowania i dorzuciłem jeden wideo-esej. Jednocześnie zainwestowałem ostatnio w lepszy green screen firmy Elgato, więc nie muszę już przypinać rzepami ten rozkładany do oparcia krzesła. Myślę, że to umożliwi mi to, czy tamto. Zobaczymy!
Czego się nauczyłem? Lepiej rozplanowywać materiały z pierwszymi wrażeniami i nagrywanie GAMECASTów. Nawet jeśli mam gotowy materiał z dziewiczej rozgrywki, to lepiej opublikować tuż przed publikacją podcastu. Dzięki temu widz, nie musi czekać za długo na resztę wrażeń po mojej dłuższej styczności z grą.
Na koniec
Jak zwykle mam w zwyczaju chciałbym z tego miejsca podziękować wszystkim, którzy na przestrzeni całego roku śledzili nasze poczynania na RaczejKonsolowo. Czy to na blogu, kanale czy przed mikrofonami. Cezar, piechu, taktyki, michalb, Kaszubski, AL, godinc, trenth, lukatwow, WildThing czy UnionDirector. Wam, jak i wszystkim osobom, o których obecności w komentarzach pod filmami i podcastami zapomniałem, bardzo, bardzo dziękuję. Nie zdajecie sobie sprawy, jak wiele robicie tymi kilkoma zdaniami pod naszymi materiałami. Świetnie siada się do nagrywania wiedząc, że po drugiej stronie ktoś naprawdę słucha.
Nie mógłbym również zapomnieć o Jakalu, którego jak zwykle przy okazji tych urodzinowych wpisów, poinformowałem, że wciąż wysyła nam regularnie kawy. I jak zwykle odpowiedział mi, że doskonale pamięta i nie zamierza przestawać – dzięki Jarek! Jednocześnie nie mógłbym zapomnieć o bahemucie, który zapewnia nam gimnastykę umysłową w raportowych rozgrzewkach.
Last but not least, całej mojej ekipie, która pomaga mi ciągnąć ten wózeczek dalej – bez was nie ma nas! 😀
Tyle. Kolejny wpis za dwanaście miesięcy.
Na dekadę RaczejKonsolowo.
PS. A Wy ile lat jesteście już z RaczejKonsolowo? Zostawcie komentarz!
Podobał ci się materiał?!
…aby wesprzeć RaczejKonsolowo w misji szerzenia pasji do gier poprzez niezależny content, w 100% bez bullshitu i na maksa gamingowy!


Dodaj komentarz