Jak grać w gry nie tylko o mechach? – RKP#16

Takie lepsze Call of Duty, bo z mechami i afera z krynicy mądrości: cieniasy nie grają w grę przez rok!

Wracamy do nagrywania w dwójkę i zabieramy się – w pierwszej kolejności – za przedstawienie wrażeń po spędzeniu solidnej porcji godzin w Titanfall 2 (PS4) (Germanos), by drugą połowę odcinka spędzić na dyskusji o sytuacji na Twitterze (nasze nieustające źródło inspiracji), gdzie pojawił się case wyśmiewania graczy, którzy po ograniu gry odkładają na po prostu na półkę, sięgając po następna. Podczas rozmowy o produkcji Respawn Entertainment zabrakło komentarza o mikro-transakcjach, które zbudowano na tylko i wyłącznie przedmiotach natury kosmetycznej.

Link do słuchania w przeglądarce | Link do ściągnięcia odcinka


1. Przywitanie

  • ToyBlackHat
  • Germanos

2. Ogłoszenia

(00:00:53) Sprawy podcastowe:

(00:01:20) Sprawy blogowe:

3. W co graliśmy

Germanos:

  • (00:07:03) Titanfall 2 (PS4), czyli takie Call of Duty tylko lepsze bo z robotami !

4. Temat(y) odcinka:

(00:20:02) Jak należy przechodzić gry – przygotowane przez ToyBlackHat

  • Twitter, krynica mądrości – Patryk napisał, zrobiła się gównoburza, streszczenie akcji
  • Jak Germanos przechodzi gry ?Jak
  • Toy nie przechodzi gier ? 😉
  • Czy istnieje jedyny właściwy sposób przechodzenia gier ?
  • Czy Patryk jednak nie miał troszkę racji ?
  • Czy gry projektowane są pod jeden jedyny sposób przechodzenia gier ? Kiedy nie są ? (przykładowy case swobody: Far Cry 4 (PS4) ogólnie i szczegółowo np. możliwość zabicia tego różowego pajaca na początku gry. Jak on miał na imię? Armin? Mintaj?)

5. Pożegnanie

  • Zapraszam na blog
  • Gdzie i za co można nas złapać?
  • Do usłyszenia

Intro and Outro by Arcade High „Outrun This!”.


Zachęcamy do komentarzy pod wpisem. Serio dawajcie nam znać, co Wam się podoba, co nie w odcinkach. Jesteśmy dopiero na początku drogi z podcastem i prawdopodobnie robimy masę rzeczy „nie tak”. Czekamy na feedback.

2 myśli na temat “Jak grać w gry nie tylko o mechach? – RKP#16

Dodaj własny

  1. Nooo, po jednym odcinku przerwy od słuchania czas na powrót do komentowania :P.
    Lubie kończyć gry, które zaczynam, mam z tym jednak problem bo u mnie występuje efekt skakania po tytułach, potem kończy się to rozgrzebanymi tytułami i zerowymi postępami w zbijaniu backloga. Ostatnimi czasy staram się mieć 1-2 gry typu „endless” na raz ogrywane – czyt. WoT, pCars2. I 1-2 tytuły do przejścia. Zazwyczaj, prędzej czy później kończę zaczęte tytuły – Borderlands1 kończyłem 3 lata – takimi właśnie skokami. Jeśli tytuł jest dobry to potem go ogrywam do bólu – co w dzisiejszych czasach wiąże się z platyną + coś dalej (jak np w theD czy BF1).

    Cieszy mnie, że Toy poruszył temat soulslikeów – bo osobiście nie jestem fanem tryhardowania i spinania się, że jeśli nie przejdę soulsów na bongosach to jestem noobem. Nie twierdzę też, że takie Toya zdanie. Jestem noobem i nie wstydzę się tego, narazie przeszedłem i splatynowałem tylko jedne soulsy bez guidea na yt. Jednak potrzebowałem czasem nakierowania co robić dalej. Dopiero przechodząc grę drugi raz wszystko zaczęło nabierać sensu i spójności dla mnie i zrozumiałem w jakimś stopniu fabułę. Do tego dodać muszę, że nie jestem fanem, a wręcz nienawidzę potrzeby sięgania do innych źródeł jak lore na stronach internetowych czy w huj wie jakim jeszcze miejscu, żeby zrozumieć w pełni grę. To jest bezsensowne, nie po to kupuję grę, żeby do tego dokupić jeszcze pierdyliard ksiażek i przeczytać 20tys stron w internecie żeby całkowicie zgłębić fabułę i zrozumieć o co chodzi. Trochę mi to przeszkadzało w soulsach, jednak sama gra też podawała dużo wiadomości jeśli tylko chciało się jej „słuchac i czytać”.
    Resztę dopowiadam sobie sam lub w rozmowach z innymi grającymi.

    Co do stylu przechodzenia gier, to tak jak pisałem wyżej. Są tytuły przy których bawię się baaardzo długo nawet już po gry skończeniu. Grę ogrywam dopóki sprawia mi frajdę – w momencie, w którym stwierdzam, że się już troszkę do tytułu zmuszam to ląduje na półce. Czasem wrócę, czasem nie. Dużo fajnych gier, jak pisałem troszkę wyżej, platynuję ostatnio. Nieraz na platynie kończę, nieraz gram dalej, czy to z ekipą, czy samemu lubię wrócić. Jednak dalej z tyłu głowy siedzi mi backlog i uciekający czas. Pocieszam się jednak że backloga trzeba pielęgnować i budować żeby mieć w co grac jak przyjdą chude czasy 😀

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dzięki Kraz za – jak zwykle – bardzo rzeczowy komentarz 😉 Az chce się nagrywać 😉 Co do soulslikeów: ja tez nie jestem – zreszta widać – fanem tryhardowania 😉 Raczej wręcz przeciwnie: nie splatynowałem nie tylko Soulsów, ale też _żadnej_ innej gry 😉

      Natomiast wielką radoche sprawiało mi czytanie wiki/lore do soulsów/bb i równoczesne ogrywanie gry – taka sesja najpierw granie, a przed snem pół godzinki z filmikami vaatividya lub z wiki na fextralife ;D Jeżeli o mnie chodzi, to akurat takie zagłebianie się w gre, jej świat daje mi o wiele wiecej radości i immersji ;D Znaczy: jestem w swiecie gry, nawet po wyłączeniu konsoli ;D Co prawdopodobnie może skłonić do interesujacych rozmyślań o tym, co by było jakbym tak naprawdę solidnie wkręcił się w Postala ;-))))) Ale co ciekawe podanie lore na kartach jakiegoś chorego kodeksu czy almanachu czy jak to się nazywało w Destiny było dla mnie kompletnie niestrawne i nie dające radosci 😉 Być może treści tworzone przez fanów są zwyczajnie lepsze ;D Z Falloutem 4 miałem jeszcze lepszą akcję, bo kupiłem sobie taki gruby i absurdalnie głupi podręcznik do gry, czytałem przed snem i mi sie podobało 😉

      Backlog: zbiera się i zbiera i najgorsze jest to, ze odkładam niektóre gry w nieskończoność. Np. NioH – tyle pokładam w tej grze nadziei na dobrą zabawę, ze najprawdopodobniej nie odpalę jej nigdy i będę pielegnował pudełeczko na półce, a odpalał będę jakieś kompletnie absurdalne crapy.

      Natomiast IMO skakanie po tytułach i napoczynanie wszystkich gier po trochu nie jest niczym złym. Jeśli Cie to cieszy, of course 😉 Ostatnio popularne (szczegolnie w social mediach) staje się traktowania gier jako coś w rodzaju dodatkowej pracy: „pograłbym w coś innego, ale muszę przejść, musze wyfarmić, muszę skończyć choćbym się zesrał” – jezeli tylko znika gdzieś radośc z grania, to coś gdzieś poszło nie tak ;D

      P.S. THRASH METAL RULEZ! 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: